Polskie AGD bez pełnej ochrony przed Chinami. Luka w CBAM
Nowy unijny mechanizm ochrony przemysłu ma objąć tylko 47 proc. dużego AGD produkowanego w Polsce. Firmy apelują, by rozszerzyć go na zmywarki, piekarniki, kuchnie, okapy i płyty kuchenne.
Chodzi o rozporządzenie CBAM, które ma wyrównywać koszty emisji CO2 między towarami importowanymi do UEj a tymi objętymi unijnym systemem handlu uprawnieniami do emisji ETS. Urządzenia AGD w dużej mierze powstają z surowców objętych ETS, takich jak stal, aluminium. Lokalni producenci ponoszą więc koszty klimatyczne, z którymi nie muszą mierzyć się producenci spoza UE.
Nowy system ma tę nierównowagę ograniczyć. Prace nad nim trwają od dwóch lat. Komisja Europejska zaproponowała wpisanie na listę pralek, lodówek i suszarek do ubrań. To jednak tylko 47 proc. polskiej produkcji dużego AGD. Branża apeluje o dodanie zmywarek, piekarników, kuchni, okapów i płyt kuchennych.
Na posiedzeniu plenarnym Parlamencie Europejskim te propozycje przepadły. Teraz branża próbuje ratować...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)